Terminal w Radomiu zburzony. Rusza kolejna inwestycja

Głośno było o braku zainteresowania wśród podróżujących ofertą radomskiego lotniska. Wszystko wskazuje na to, że w tym temacie może ponownie zawrzeć. Władze portu zadecydowały o zburzeniu nowo wybudowanej hali przylotów oraz odlotów i… zbudowaniu większej!

Zdania w sprawie są bardzo podzielone. Niektórzy mówią o przysłowiowym wyrzucaniu pieniędzy w błoto, inni zapowiadają „całkowicie nowy produkt lotniskowy”. Zgodnie z zapowiedziami, w Radomiu ma powstać lotnisko większe, jakościowo lepsze z dłuższym pasem startowym. Niebawem rozpoczną się poszukiwania firmy, która podejmie się planu inwestycyjnego władz portu. Państwowe Porty Lotnicze deklarują, że już od następnego roku pierwsi podróżni będą korzystali z nowego terminala. 

Zdjęcie: TVN 24

— Wysiłek wyrzucony w błoto (…) Większość pasażerów nie jest zainteresowana lataniem z Radomia Jeśli pasażer nie chce latać, to nie będzie latał. Tutaj nie ma czarów – kwituje Grzegorz Polaniecki, członek zarządu Enter Air. 

Nie tylko badania Enter Air potwierdzają brak chęci ze strony podróżujących. Podobne wnioski wysuwane są z raportu dla ministerstwa infrastruktury. 

— Pasażerowie traktują tamto lotnisko jak stare lotnisko w Radomiu. (…) To będzie zupełnie inny produkt lotniskowy – stwierdził Piotr Rudzki z Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze”.

Spółka liczy, że Radom będzie alternatywą dla przepełnionego Okęcia. Zapowiadają, że ma być to port czarterowy nastawiony na loty wakacyjne. Innego zdania są władze lotniska w Modlinie – podkreślają, że port z Nowego Dworu Mazowieckiego jest bliżej stolicy oraz cieszy się o wiele lepszą infrastrukturą. 

Zobacz: Ponad 300 tys. pasażerów w sierpniu w Modlinie

Projektu broni Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu do spraw Centralnego Portu Komunikacyjnego, który uważa, że lotnisko w Radomiu ma większy potencjał inwestycyjny, niż port modliński. 

— Nie mówimy o wydłużeniu pasa, tylko o budowie całego pasa albo całkowitym remoncie (…) budowę drugiego pasa wrzucono Modlinowi jak coś niezbędnego, żeby funkcjonowało lotnisko. A to jest kompletną nieprawdą. Ten pas, który obecnie mamy, przy odpowiedniej konserwacji, możemy używać dożywotnio – ocenił Wild. 

Obok 400-milionowego budżetu, który nie przewidział podwyższonych o ponad 60 mln kosztów rozbudowy pasu, pojawia się drugi problem. Dochodzi kwestia mieszkańców okolicznych miejscowości. Według TVN 24 już wiadomo, że nadejdzie potrzeba przesiedlenia kilku rodzin. 

Autor:

Wiktor Kusak

Student ekonomii pasjonujący się podróżami i pieszymi wycieczkami górskimi. Interesuje się piłką nożną oraz - co nie może dziwić - ekonomią. Jego marzeniem jest zwiedzić Azję, a także przejechać legendarną Route 66.