Zażartował, że ma bombę w walizce. Został ukarany mandatem i objęty zakazem wejścia na pokład samolotu

Grzywną w wysokości 500 zł został ukarany mężczyzna, który podczas nadawania bagażu na wrocławskim lotnisku zażartował, że ma w nim bombę. 49-latek miał lecieć do tureckiej Antalyi, ale kapitan samolotu, po wydarzeniu w hali odlotów, nie wyraził zgody na zabranie go na pokład.

zdjęcie: chuttersnap / Unsplash

– Do incydentu doszło 19 października bieżącego roku na wrocławskim lotnisku. Pracownicy firmy obsługującej pasażerów poinformowali Straż Graniczną, że jeden z podróżnych, odlatujący z Wrocławia do Antalyi w Turcji, podczas nadawania bagażu powiedział, że znajduje się w nim bomba – powiedziała mjr Joanna Konieczniak, rzecznik prasowy Komendanta Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.  

Mundurowi bardzo szybko zareagowali i zatrzymali mężczyznę. Najpierw sprawdzono, czy nie ma on przy sobie materiałów wybuchowych. Dokładnej kontroli poddano również jego bagaże. Jak się okazało, 49-latek chciał po prostu zażartować. Pasażer tłumaczył funkcjonariuszom SG, że nie przemyślał swoich słów.  

Autor:

Wiktor Kusak

Uczeń liceum pasjonujący się podróżami i pieszymi wycieczkami górskimi. Interesuje się ekonomią oraz geografią. Jego marzeniem jest zwiedzić Azję, a także przejechać legendarną Route 66.