Warunkiem uruchomienia lotów Ryanaira do Armenii były ulgi podatkowe. Władze krajowe ugięły się pod żądaniami przewoźnika i już wkrótce linie rozpoczną stałe połączenia z Erewaniem.
Zdjęcie: materiały promocyjne Ryanair
W Erewaniu spotkali się David O’Brien, dyrektor handlowy Ryanaira, Kate Sherry, dyrektor ds. rozwoju tras, i armeński premier Nikol Paszinian. Według zapowiedzi linii, stałe połączenia mają się rozpocząć już w przyszłym roku. Obecnie trwają negocjacje z kierownictwem lotniska w Erywaniu i Komitetem Lotnictwa Cywilnego.
Ulgami podatkowymi ma się zająć Komitet Lotnictwa Cywilnego, który przygotuje odpowiedni projekt ustawy. Ryanair ma być zwolniony z opłaty w wysokości 21 USD, która zwykle jest doliczana do każdego biletu lotniczego na terenie Armenii. Premier obiecał również negocjacje z lotniskiem w Erewaniu w celu uzyskania dodatkowych zniżek.
Podobną praktykę zarząd Ryanaira zastosował w Jordanii. Jest to zabieg o tyle opłacalny dla krajów podpisujących umowy, że obrót ze wzmożonej turystyki pokrywa lukę powstałą z braku podatku i to z niemałą nawiązką.