Polacy pokonali 3 Ameryki pieszo i autostopem!

Stones on Travel, czyli Arek Winiatorski i Ola Synowiec, dotarli na kanadyjskie Koło Podbiegunowe, kończąc sukcesem projekt przebycia 3 Ameryk. Dokonali tego wyłącznie pieszo i korzystając z autostopu. Trwało to dokładnie 3 lata, 1 miesiąc i 24 dni. On ma za sobą 11704 kilometry, ona – jako, że dołączyła później – 7088 km.

Źródło: facebook.com/StonesOnTravel/

Źródło: facebook.com/StonesOnTravel/

Wszystko zaczęło się w Rio de Janeiro w Brazylii, dokąd Arek trafił w lipcu 2016 jako wolontariusz na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro. Po dotarciu do Ushuai na południu Argentyny, dokonał wolty i wyruszył autostopem w przeciwną stronę – na kraniec Ameryki Północnej. 

W południowym Meksyku, po zdobyciu najwyższych szczytów wszystkich krajów Ameryki Środkowej, do Arka dołączyła Ola, od 7 lat mieszkająca w San Cristóbal de las Casas. Para szła dalej głównie pieszo, wychodząc z założenia, że najwięcej siebie, świata i ludzi poznaje się nie jadąc, a idąc z prędkością ok. 6km/h. Wszystko wskazuje na to, że pokonane wspólnie Meksyk i Stany to dopiero początek ich wspólnej, życiowej podróży.

Statystyki są wyjątkowe: 11 794 km pieszo, 117 857 m przewyższenia (co równa się 13 wejściom na Mount Everest z poziomu morza!), 6 najwyższych szczytów w odwiedzanych krajach, 384 dni marszu, 173 noce w namiocie i tylko 32 płatne noclegi. Podróż pochłonęła 12 par butów i wymagała 93 załatań dętki. 

Szczęście sprzyjało podróżnikom aż do samego końca. Na koło podbiegunowe dotarli nawet pomimo wypadku i zamknięcia drogi na 36 km przed celem. Na finał trasy podwiózł ich przypadkowo napotkany samochód ekipy sprzątającej, a wieść o niezwykłej wyprawie szybko rozgrzała serca miejscowych. Para miała aż półtorej godziny na smakowanie swojego zwycięstwa… wiezioną tu przez 3 lata piersiówką polskiej wódki. Arek odłożył na miejscu kamień z lodowca z Ushuai i wziął ze sobą kamień, który trafi z kolei na drugi kraniec Ameryk, by dopełnić dzieła. 

Na sam koniec, jakby w nagrodę za cały trud, na niebie pojawiła się… piękna zorza polarna. 



Całą trasę Stonesów można prześledzić na Endomondo.



Autor:

Natalia Bednarz

Z wykształcenia filozofka, PR-owiec i trenerka, z zamiłowania copywriterka, dziennikarka i miłośniczka podróży, szczególnie niskobudżetowych. Zakochana w klimacie, kinie i smakach Sycylii. Chętnie przemierza polskie Beskidy, gdzie ładuje baterie na kolejne pracowite dni.