Pienińscy flisacy nie wystartują 1 kwietnia

Z początkiem kwietnia, jak co roku, na Dunajec miały wypłynąć symbole tej malowniczej rzeki i równie malowniczych Pienin – drewniane tratwy z flisakami. W tym roku jednak z uwagi na sytuację związaną z koronawirusem start sezonu flisackiego został przełożony. Odwołano także zaplanowaną na koniec marca kontrolę drożności rzeki. Straty na razie trudno ocenić.

Przełom Dunajca, fot. Pixabay

Spływy przełomem Dunajca to jedna z głównych atrakcji Małopolski.

Na stronie flisaków można przeczytać komunikat:

„Z uwagi na epidemię koronawirusa oraz biorąc pod uwagę dalsze obostrzenia wprowadzane przez rząd, jesteśmy zmuszeni zawiesić otwarcie spływu aż do odwołania!!! Zapraszamy po unormowaniu się sytuacji.

„Mamy cichą nadzieję, że będziemy mogli wystartować przed majowym weekendem, ale wszystko zależy od rozwoju sytuacji, którą z niepokojem obserwujemy”

– Jerzy Regiec, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich dla PAP

Spływy przełomem Dunajca to nie tylko jedna z głównych atrakcji województwa małopolskiego i regionu, lecz także ważne źródło zarobku dla pienińskich flisaków. Ci, którzy nie prowadzą żadnej innej działalności, jak np. wynajem pokoi, znaleźli się właśnie w trudnej sytuacji. Straty poniosą nie tylko oni, lecz cały sektor turystyczny w Pieninach.

Spływ Dunajcem to tradycja sięgająca połowy XIX wieku, kiedy to flisacy zaczęli przewozić turystów rzeką na drewnianych tratwach, odpychając się od dna długimi kijami (tzw. spryskami). Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich oficjalnie organizuje spływy przełomem Dunajca od 1934 roku. Spływ zaczyna się w Sromowcach-Kątach, a kończy – w zależności od wybranego wariantu – w Szczawnicy lub dalej, w Krościenku nad Dunajcem. Pierwsza trasa trwa 2:15 h i ma 18 kilometrów, druga jest o pół godziny oraz pięć kilometrów dłuższa. Sezon flisacki trwa na ogół do końca października.

źródło

Autor:

Natalia Bednarz

Z wykształcenia filozofka, PR-owiec i trenerka, z zamiłowania copywriterka, dziennikarka i miłośniczka podróży, szczególnie niskobudżetowych. Zakochana w klimacie, kinie i smakach Sycylii. Chętnie przemierza polskie Beskidy, gdzie ładuje baterie na kolejne pracowite dni.