Niebezpiecznie w Tatrach. Jeden turysta nie żyje

Na szlaku prowadzącym na Rysy miał miejsce groźny wypadek z udziałem dwóch turystów. Jeden z nich nie żyje, drugi jest w dobrym stanie i na szczęście nie wymaga hospitalizacji.

Śmigłowiec TOPR, zdjęcie poglądowe, Pixabay

Mężczyzna spadł z dużą prędkością po bardzo twardym i oblodzonym śniegu aż kilkaset metrów i zatrzymał się dopiero około 200 metrów od Stawu Czarnego. Spadającego turystę zobaczyli turyści udający się na Rysy. Niestety, mężczyzna nie przeżył upadku z tak dużej wysokości. Jego ciało zostało przetransportowane śmigłowcem do Zakopanego.

To niejedyny wypadek, do jakiego doszło 18 stycznia w Tatrach. Mimo słońca i pięknej pogody w Tatrach szlaki są oblodzone, a warunki bardzo trudne. Ratownicy alarmują, że nawet niektóre trakty położone poniżej schronisk, są pokryte lodem. Poruszanie się po nich bez raków lub raczków grozi poślizgnięciem, urazem, a nawet utratą życia.

Kasprowy Wierch pokrywa warstwa około metrowego śniegu, a temperatura na szczycie to -3 stopnie Celsjusza. Tatrzańskie jeziora skuł lód, jednak warstwa jest zbyt cienka, by na nią wchodzić, przed czym kategorycznie przestrzegają ratownicy. W Tatrach ogłoszono pierwszy stopień zagrożenia lawinowego.

Źródło 1, Źródło 2


Autor:

Wiktor Kusak

Student ekonomii pasjonujący się podróżami i pieszymi wycieczkami górskimi. Interesuje się piłką nożną oraz - co nie może dziwić - ekonomią. Jego marzeniem jest zwiedzić Azję, a także przejechać legendarną Route 66.