Chorwacja ma przyjąć Euro jako walutę już 2023 roku

TANIE LOTY: 15 minut przed innymi – KLIKNIJ, aby włączyć

Wakacje na Chorwacji w 2023 roku mają już nie wyglądać tak samo. Tak dobrze znana turystom z Polski Kuna chorwacka ma być zastąpiona przez wspólną europejską walutę, Euro. Jakie to może przynieść konsekwencje dla turystów z Polski?

Chorwacja spełnia już wszystkie wymogi postawione jej przez Komisję Europejską i od 1 stycznia 2023 roku ma stać się 20 państwem Unii Europejskiej, które jako swoją walutę przyjmie Euro. To duża zmiana dla mieszkańców Chorwacji, ale dla nas najważniejsza będzie perspektywa turysty.

Na sam początek doradzamy: jeśli będziecie w tym roku na Chorwacji (lub macie zaległe kuny z poprzednich lat) wymieńcie te, które wam będą zalegać w portfelach. Lepiej pozbyć ich się w tym roku, wymieniając je na złotówki lub euro w kantorach, gdyż wymiana w 2023 roku może być już kłopotliwa.

Jeśli mamy dyskutować o wzroście cen, które może spowodować Euro na Chorwacji, to możemy powiedzieć jedno: może być różnie, my przyszłości nie przewidzimy, specjalistami od ekonomii niestety nie jesteśmy. Znany jest wielu Polakom przykład Słowacji, która bardzo zdrożała dla turystów po przyjęciu Euro jako swojej waluty, ale Chorwacja niekoniecznie musi borykać się z tymi samymi problemami.

Władze wykonawcze Unii Europejskiej twierdzą, że Chorwacja wyjątkowo dobrze przestrzega stabilności cen: ma jedną z najniższych inflacji w całej Europie, dobrą sytuację budżetową i stabilny kurs waluty. Według przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen Euro wzmocni chorwacką gospodarkę, a przyjęcie przez Chorwację Euro wzmocni wartość tej waluty na arenie międzynarodowej. Jeśli Chorwacja przyjmie Euro i poprawni stabilność tej waluty, to możemy mieć z tego same plusy jako europejskie społeczeństwo. Trzeba jednak liczyć się z tym, że Chorwacja z roku na rok jest coraz droższa i jeśli polski Złoty nie będzie stał mocno, to wakacje na Chorwacji mogą nas kosztować więcej niż w poprzednich latach.

Źródło

Autor:

Bartosz Jaglarz

Student dziennikarstwa, freelancer i podróżnik. Największy fan Wietnamu i Formuły 1 pod słońcem i miłośnik klimatu południowych Włoch. Największe marzenie? Zwiedzić każdy zakątek Azji Południowo-Wschodniej!