Amoma chyli się ku upadkowi

W sobotę 14 września portal pośredniczący w bukowaniu hoteli, Amoma, zablokował możliwość korzystania ze swoich usług. Już od jakiegoś czasu podróżujący donosili o nierespektowaniu przez hotele rezerwacji wykonywanych poprzez portal.

Zdjęcie: Amoma.com

Informacje pochodzą z artykułu opublikowanego na skift.com. Redakcja powołuje się na historię Holendra, Virgila Ciebranta, który podczas podróży do Paryża zarezerwował swój pobyt już w kwietniu. Na miejscu okazało się, że rezerwacja jest nieważna, ponieważ Amoma nie uiściła opłaty. Na portalu TrustPilot, gdzie klienci poszczególnych marek mogą dzielić się opiniami na ich temat, widnieje coraz więcej doniesień o podobnych przypadkach. Amoma wnosiła o blokowanie tych komentarzy, a na TripAdvisor nie odpowiada już od miesiąca.

— Natychmiast usunęliśmy Amomę z ofert hoteli na TripAdvisor, gdy tylko dowiedzieliśmy się o ich problemach finansowych. Współczujemy wszystkim, których to dotyczy i doradzamy wszystkim podróżującym, którzy mają pytania dotyczące istniejących rezerwacji Amomy, aby jak najszybciej skontaktowali się z zespołem obsługi klienta. Przed tymi incydentami Amoma była wieloletnim partnerem wielu internetowych biur podróży, hoteli i stron planowania podróży, w tym TripAdvisora – powiedział w piątek rzecznik portalu.

Amomie zarzucano cięcie standardowych cen hotelarzy. Rzecznicy portalu już od kilku lat odmawiali wywiadów i oficjalnych komunikatów. Według badań przeprowadzonych przez OTA Insight, Amoma jest głównym dystrybutorem tzw. dystrybuowanego asortymentu stawek hurtowych, który zapewnia porównywanie stawek i inne usługi analizy biznesowej dla hotelarzy i internetowych biur podróży.

Wyszukiwarka Google preferuje w swoich wyszukiwaniach najniższe stawki, więc nic dziwnego, że w 2016 roku firma postanowił uczynić Amomę partnerem w zakresie usługi natychmiastowej rezerwacji. Klienci mogli bukować pokoje, nie wychodząc z interfejsu. Ceny jednakże mogły się różnić od szacowanych stawek ukazujących się w wyszukiwarce.

Amoma na swojej stronie opublikowała komunikat, jakoby to nieuczciwe praktyki konkurentów doprowadziły do upadku portalu. Co ciekawe, CEO pośrednika wcześniej prowadził francuskie biuro podróży Olotels, które zbankrutowało w 2013. Według ówczesnych doniesień klienci zostali pozostawieni sami sobie analogicznie do sytuacji z Amomą.

Autor:

Wiktor Kusak

Student ekonomii pasjonujący się podróżami i pieszymi wycieczkami górskimi. Interesuje się piłką nożną oraz - co nie może dziwić - ekonomią. Jego marzeniem jest zwiedzić Azję, a także przejechać legendarną Route 66.